Temat katechezy: Wartość i moc Słowa Bożego w życiu św. Franciszka z Asyżu... Wczoraj z ustanowienia papieża Franciszka obchodziliśmy w całym Kościele Niedzielę Słowa Bożego pod hasłem: „Słowo Chrystusa niech mieszka w was” (Kol 3,16). Ta papieska inicjatywa ma sprawić, że w Ludzie Bożym będzie wzrastała znajomość Pisma Świętego. Papież pragnął w ten sposób uwrażliwić cały Kościół na fundamentalną rolę głoszenia Słowa Bożego w liturgii, a także podkreślić ważność codziennej duchowej lektury Pisma Świętego.
W sakramencie Chrztu świętego Chrystus obdarzył nas także wielkimi darami: wiary, nadziei, miłości i darem łaski uświęcającej, przez który zamieszkał w naszych duszach. Jeżeli Chrystus obdarzył nas tymi darami na początku naszego chrześcijańskiego życia, to wiedział doskonale jak bardzo te dary będą nam w życiu potrzebne. Dlatego z tych darów powinniśmy korzystać każdego dnia oraz nieustannie dbać w swoim życiu o rozwój wiary, nadziei i miłości.
Zacznijmy ten rok w imię Boże.... „W imię Boże!” – tak mówili nasi przodkowie, gdy rozpoczynali jakąś pracę albo gdy wyruszali w drogę. Jako chrześcijanie rozpoczynamy nowy rok i nowe dni w imię Boże... Jeśli w imię Boże przyjmiemy cierpienie tak samo, jak i radość, to możemy być pewni, że także i ten rok będzie rokiem błogosławionym, pobłogosławionym przez Boga. Albowiem wspomożenie nasze w imieniu Pana, który we wszystkim ukazuje nam swoje pogodne oblicze!
Każde święta Bożego Narodzenia mówią nam o niezwykłej i niepojętej bliskości Boga. Przypominają nam, że to Dziecię „owinięte w pieluszki i położone w żłobie”, to naprawdę Emanuel „Bóg z nami”. Bóg przychodząc do nas jako dziecko, pragnie być blisko każdego z nas i oczekuje od nas czułej, bezgranicznej i pełnej poświęcenia miłości do Niego. Tajemnica Bożego Narodzenia, to tajemnica Boga, który porzuca szczęście swoje w niebie i wchodzi między swój lud ukochany, ukochany przez Niego bezgranicznie, tak do końca, aż po Krzyż. Ta wyjątkowa w historii noc Bożego Narodzenia zmieniła historię świata i historię człowieka…
Adwent jest czasem szczególnie ważnym, aby zobaczyć Jezusa obecnego w naszym życiu i pomagać tym, którzy są w ciemności, aby zapragnęli dotknąć żywego i pokornego Jezusa przychodzącego jako lekarz, aby leczyć nas i uzdrawiać z wszelkich chorób cielesnych i duchowych.
Skąd czerpała tak wielką żarliwość i wewnętrzną moc do tak pięknego świętego życia? Ta moc pochodziła z jej codziennej relacji z Bogiem, z jej modlitwy, która była nieustanna i bardzo głęboka. Doświadczając miłości Boga, szczególnie w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu oraz w czasie Mszy św., potrafiła potem iść do ludzi i obdarzać ich, nie swoją miłością, ale miłością samego Boga. Obdarzała innych zwłaszcza najuboższych dobrocią samego Boga, który jest Miłością. Bo jak często sama powtarzała siostrom: „powinniśmy uszczęśliwiać ludzi Bogiem i Jego miłością”...
Dzieci, młodzież mają swój plan lekcji, rodzice planują kolejne dziecko w swojej rodzinie, narzeczeni planują swój ślub, a zakonnicy mają swój plan dnia. Zadamy sobie pytanie, czy Pan Bóg ma swój plan wobec ludzkości, wobec wszechświata?
Kościół jest potrzebny człowiekowi - tak jak potrzebny człowiekowi jest Bóg!... Jak światu potrzebni są ludzie o zdrowej duszy, ludzie mądrzy - mądrością Boga, ludzie o wielkim sercu... Warto również zwrócić uwagę na fakt, że nie tylko człowiek potrzebuje kościoła, ale też i kościół potrzebuje człowieka...
Dobiega do końca listopadowy tydzień szczególnych modlitw i zyskiwania odpustów za naszych zmarłych, za dusze w czyśćcu cierpiące. Ale to także dni w które warto też bardzo konkretnie i osobiście spojrzeć w oczy własnej śmierci. Może nam ona jeszcze dzisiaj bezpośrednio nie zagraża, ale na pewno kiedyś przyjdzie.
Oczyma naszej wiary widzimy, że w Domu Ojca, wręcz nieprzeliczone tłumy ludzi, cieszą się już szczęściem wiecznym. Jestem przekonany, że każdy z nas także pragnie po śmierci spędzić całą wieczność w gronie zbawionych w Niebie. Co zrobić, jak postępować, by tak się stało? Dzisiaj kilka podpowiedzi…
Strona 1 z 3

